Kobieta twierdzi, że jej były zignorował jej atak — potem dowiedziała się, że próbował kupić MacBooka za pomocą jej karty
Kobieta udostępniła post w serwisie r/GirlDinnerDiaries, w którym opisuje, jak jej były chłopak zignorował atak i próbował kupić MacBooka, używając jej karty kredytowej.
Użytkownik Reddita napisała, że według niej napad był spowodowany interakcją z lekami po rozpoczęciu przyjmowania nowego leku przeciwdepresyjnego. Według plakatu nowego leku nie można w szczególności łączyć z inhibitorami monoaminooksydazy, czyli IMAO, takimi jak tranylcypromina.
Poinformowała swojego byłego, że łączenie leków jest niebezpieczne. Twierdzi, że „nie dał ani jednego (…)” o ograniczeniu i udawała, że jej nie wierzy.
Twierdziła, że i tak wywierał na nią presję, aby przyjmowała tranylcyprominę.
Kobieta napisała, że po zażyciu leku doświadczyła drgawek. Poczuła się zdezorientowana i zawołała go z innego pokoju. Napisała, że nie przyszedł sprawdzić, co u niej.
Napisała, że po tym incydencie zaczęła się obawiać, że zamierza ją skrzywdzić. Twierdziła, że później odkryła, że próbował kupić MacBooka Pro przy użyciu jej karty.
Napisała, że incydent zmienił jej sposób postrzegania związku. Redditor po raz ostatni spojrzał wstecz na incydent, zanim zakończyła post, jako moment, w którym jej były „prawie zakończył (ją) (…) dla MacBooka Pro”.
W komentarzach pod postem jeden z użytkowników Reddita wyraził współczucie i skupił się na powrocie do zdrowia. „Prawdopodobnie trudno było się tym podzielić. Przykro mi, że tak się stało” – napisała komentatorka, po czym dodała, że ma nadzieję, że plakat odszedł i „zrozumiał (swą) wartość”.
Inny komentator nawiązał do swojego własnego życia, pisząc, że „właściwie tak odeszła (ich) najlepsza przyjaciółka” i zachęcał autorkę plakatu, aby „przewartościowała, komu (ona pozwala) wokół (siebie)”.
Trzeci komentator zareagował na zarzuty dotyczące próby zakupu komputera i napisał, że „on… próbował morderstwa dla laptopa??? Bracie, lepiej niech siedzi w więzieniu”.
W poście nie wskazano, czy szukała później pomocy medycznej. Wątek nie zawierał również żadnej wskazówki, że skontaktowano się z organami ścigania lub postawiono zarzuty.
Powyższe szczegóły odzwierciedlają konto oryginalnego plakatu udostępnione w r/GirlDinnerDiaries. Nie przedstawiono żadnej dokumentacji potwierdzającej roszczenia lub zarzuty medyczne opisane w poście.
